Z Natalią i Darkiem mieliśmy zobaczyć się zdecydowanie wcześniej w celu ustalenia szczegółów dotyczących ich ślubu. Epidemia jednak poszykowała nam plany, ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Gdy tylko oznajmiono w mediach, że można wykonywać sesje plenerowe, ruszyliśmy na spotkanie. Dzięki temu, że nasza sesja przesunęła się w czasie, mieliśmy zdecydowanie lepszą pogodę, a moja piękna Para mogła śmiało i komfortowo pozować w wybranym przez siebie miejscu.
Czekam na kolejne spotkanie, już przy ołtarzu 🙂